Zion Williamson vs RJ Barrett. Pojedynek dwóch młodych gwiazd, którzy dopiero co opuścili szeregi Duke Blue Devils był wydarzeniem numer jeden pierwszego dnia Ligi Letniej w Las Vegas.

 

Miało być odwrotnie. To Zion miał być nową twarzą New York Knicks i nadzieją klubu na powrót do świetności. To jednak nie klub Jamesa Dolana, a New Orleans Pelicans wylosowali pierwszy pick w Drafcie i tak oto początek swojej kariery Williamson spędzi w Luizjanie, podczas gdy jego dotychczasowy kolega z zespołu, Barrett, zrobi wszystko, by lśnić w blasku nowojorskich reflektorów.

Dziś w nocy obaj stanęli naprzeciw siebie. I obaj mieli swoje momenty:

Jak to zwykle bywa w przypadku wielkich oczekiwań, pozostał lekki niedosyt. Zion zderzył się z jednym z rywali kolanami i na drugą połowę nie wyszedł.  W ciągu 9 minut na parkiecie rzucił (a raczej wpakował) 11 punktów i zaliczył 3 zbiórki.

RJ zakończył mecz z 10 punktami na koncie, spudłował jednak aż 14 z 18 prób, ale wiadomo – presja debiutanta, którą każdy kibic Knicks mu wybaczy.

Mecz zakończył się nieoczekiwanie na początku czwartej kwarty w wyniku…trzęsienia ziemi.

Niektórzy twierdzą, że to nie trzęsienie ziemi.

fot. Steve Marcus/Associated Press
Czytaj także: Kawhi i PG w jednym klubie!