Mało kto spodziewałby się, kryjąc Bobana Marjanovica, że stanowi on zagrożenie także z dystansu. Do tej pory, w swojej 4-letniej karierze, próbował on szczęścia zaledwie 3-krotnie. Dziś zaskoczył wszystkich trafiając swój pierwszy rzut za trzy w NBA.

 

Czas na zegarze wcale się nie kończył, nie był to rzut rozpaczy, lecz starannie przygotowana próba. Czyżby Boban miał w zanadrzu broń na następne lata swojej kariery?

Czytaj także: Trae znów bohaterem!