Sporo działo się w Waszyngtonie minionej nocy. 3 dogrywki, triple-double Bradleya Beala, 55 minut gry Devina Bookera. To właśnie ta dwójka brała udział w prawdopodobnie najbardziej efektownej akcji tego wieczoru – z tym, że tylko Booker może być z tego powodu zadowolony.

 

Choć dziś wiemy już, że to raczej nagroda pocieszenia, wsad 22-latka nad gwiazdorem Wizards w kontrze nadal robi takie samo wrażenie, jak na żywo:

Więcej o niezwykłym koszykarskim wieczorze w stolicy przeczytacie TUTAJ.

Czytaj także: Kyrie: Gramy zbyt samolubnie!