Jaylen Brown wie, kiedy się pokazać. W Game 3, choć koniec końców bardzo nieudanym dla Celtics, znów poszybował na Giannisem Antetokounmpo, powtarzając wyczyn z sezonu regularnego.

 

Od razu można porównać – który wsad lepszy?

Grudzień:

Maj:

Niestety, popisy w powietrzy na nic zdały się podopiecznym Brada Stevensa w meczu numer 3. Giannis trafił 8 z 13 rzutów i aż 22 razy stawał na linii osobistych. W sumie zaaplikował Celtom 32 punkty, a kluczowa znów okazała się trzecia kwarta, w której goście zdobyli 40 oczek i wypracowali sobie bezpieczną przewagę. Celtics dopiero na nieco ponad minutę przed końcem zbliżyli się na mniej niż 10 punktów. Było już jednak za późno na comeback.

Jeśli patrzeć na wynik pod względem przewagi parkietu – seria wróciła do normy. C’s grają jednak z nożem na gardle, a biorąc pod uwagę dyspozycję Antetokounmpo i pomoc, jaką uzyskuje od reszty zespołu – nóż jest bardzo, bardzo ostry.

Game 4 w nocy z poniedziałku na wtorek.

Czytaj także: Thriller, dramat, horror w Portland!