Raz na jakiś czas Gerald Green daje nam o sobie przypomnieć w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Joker z ławki, który nie boi się podejmować szalonych decyzji na parkiecie i, przede wszystkim, niezwykły atleta, który od lat zalicza się do grona najlepszych dunkerów na świecie.

 

Dziś 32-latek to nadal maszyna do dunkowania. Nawet bez butów.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Takie popisy nie dziwią nikogo, kto śledzi jego karierę i widział co nieco w jego wykonaniu:

Czytaj także: Parker: Wystarczył jeden telefon od MJ-a