Dobitka Jonasa Jerebko skradła dziś całe show w Utah – Szwed pogrążył swoją byłą drużynę i celebrował zwycięstwo przed ławką gospodarzy. Zanim tak się stało, oglądaliśmy kawał dobrej koszykówki, a mistrzowie, choć mieli problemy z ekipą Quina Snydera, momentami grali iście mistrzowską koszykówkę.

 

Jazz postawili dziś duży opór i podopieczni Steve’a Kerra zostali zmuszeni do sporego wysiłku, by wywalczyć zwycięstwo numer dwa. Potrzebowali do tego sporo szczęścia i szóstego zmysłu Jonasa Jerebko – wcześniej jednak udowodnili, że potrafią grać jak nikt inny.

Steph Curry jest tego najlepszym przykładem.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Nie był to jedyny moment, w którym Curry zadziwił publiczność w Utah. Mało brakowało, a już stałby się autorem najbardziej nieprawdopodobnego rzutu początku sezonu. Gdyby tylko zmieścił się w czasie.

fot. Kyle Terada-USA TODAY Sports
Czytaj także: Celtics na deskach!