Zgadnijcie ile trójek z rzędu potrafi rzucić Stephen Curry? Kiedy nikt nie nagrywa, pewnie ich ilość potrafi być nieskończona, w końcu trenuje je codziennie. Na ostatnim video opublikowanym przez Golden State Warriors, najlepszy strzelec w lidze trafia ich…18.

 

Warriors są bardzo pewni siebie przed Finałami Konferencji przeciwko Houston Rockets. Curry na treningach udowadnia, że jest prawdopodobnie najlepszym strzelcem w historii NBA, Draymond Green ma plan jak pokonać CP3 i spółkę, a Kerr przyznaje, że jest spokojny, póki to jego zawodnicy mają pierścienie na koncie i więcej doświadczenia.

Wracając do Curry’ego, podczas tych play-offs wyprzedził Manu Ginobiliego na liście najlepszych strzelców z dystansu w fazie pucharowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie jeden mały szczegół – liczba spotkań, jakich Steph potrzebował by wejść do pierwszej trójki.

Myślicie, że jeszcze w tym sezonie wyprzedzi Jamesa?

LeBron trafił w tych play-offs 15 trójek na 28% skuteczności. Byłoby więc nie lada zaskoczeniem, gdyby Cury nie zastąpił go na drugim miejscu.

Czytaj także: Hawks mają nowego trenera