15 tysięcy dolarów – tyle kosztowało Anthony’ego Davisa pokazanie jednemu z ,,kibiców” środkowego palca. Media przedstawiły jedną stronę – jak było naprawdę?

 

Na Davisa, który od lutego jest na świeczniku i celowniku niemal każdego portalu informacyjnego, spadła rzecz jasna fala krytyki, po tym, jak w sieci ukazało się krótkie to krótkie nagranie:

AD nie jest już ulubieńcem fanów w Nowym Orleanie, a ci często dają mu to do zrozumienia. Tym razem jeden z nich miał krzyczeć niecenzuralne słowa w jego kierunku, kiedy ten wychodził z hali. W prywatnej rozmowie z portalem Pelicans Wave, sfrustrowany Davis przyznał, że media skupiają się tylko na jednej stronie medalu.

I chociaż ma rację, lata spędzone na profesjonalnych parkietach powinny go nauczyć, że to jego gesty i słowa, a nie kibiców, zawitają na nagłówkach, a takie zachowanie z pewnością mu nie pomaga. Od czterech spotkań Davis pozostaje poza grą. Pelicans przegrali 3 z nich.

Czytaj także: Antetokounmpo i Embiid robią show!