Kontuzję Kevina Duranta śmiało zaliczyć możemy do najważniejszych momentów minionego sezonu, Jego rehabilitacja wzbudza tyle samo emocji – ci, którzy czekają na jego powrót do zdrowia, mają pierwsze powody do zadowolenia.

Durant nie zamierzał rozstawać się z parkietem na zbyt długo i choć daleko mu do sprintów na pełnej szybkości, już może pozwolić sobie na mały trening rzutowy.

Ze zdrową nogą, czy nie, KD to nadal zabójca jeśli chodzi o trafianie z półdystansu:

Dobrze widzieć go z powrotem na parkiecie!

Fot. Getty Images
Czytaj także: Czas na George’a!