Jeszcze do niedawna wydawało się, że trudno przebić atmosferę w Oracle Arena. Od kilku lat bilety na każdy kolejny mecz konsekwentnie się wyprzedają, a kolejne trafienia podopiecznych Steve’a Kerra wprawiają tłum w ekstazę. Ostatnie chwile Warriors w Oakland nie zostaną jednak zapamiętane jako popis miejscowych kibiców.

 

Jeśli Raptors wygrają Game 5, wczorajszy mecz będzie ostatnim, jaki  Warriors rozegrali w hali Oracle Arena. Nie zapamiętamy go jako chwili triumfu obecnych mistrzów NBA. Dubs przegrali drugi mecz z rzędu, a Kanadyjczycy okazali się lepsi nie tylko na parkiecie, ale i na trybunach.

Jeszcze kilka dni temu trudno było wyobrazić sobie, że Raptors przylecą do Oakland i zdominują każdą część przedstawienia.

Sport bywa bardzo nieprzewidywalny.

Czytaj także: Nowe logo Rockets!