GPojedynek Giannisa Antetokounmpo i Blake’a Griffina był ozdobą wczorajszego spotkania Bucks z Detroit Pistons. Podwójnym zwycięzcą tego wieczoru był Grek, który pokazał Blake’owi miejsce w szeregu. Dwukrotnie.

 

Najpierw – robiąc to, co Blake ma w zwyczaju przez całą swoją karierę. Chwilę później, wysyłając piłkę rzuconą przez Griffina w trybuny.

Griffin rzucił 31 punktów, a Giannis tylko 15 – mimo tego to Greak Freek miał dużo więcej powodów do zadowolenia po meczu. Przez całą czwartą kwartę przewaga Bucks oscylowała wokół 20 punktów, a trener Mike Budenholzer potrzebował Antetokounmpo na parkiecie tylko przez 25 minut.

Oba zespoły utrzymują się w pierwszej czwórce Wschodu. Bucks z bilansem 16-7 są obecnie na drugiej pozycji w tabeli.

Czytaj także: LeBron za mocny dla Spurs!