Możesz być głównym kandydatem do nagrody MVP, a twój zespół być rewelacją sezonu. Kiedy jednak znajdziesz się po niewłaściwej stronie plakatu – nie spodziewaj się taryfy ulgowej. Zapytajcie Giannisa Antetokounmpo.

 

Mario Hezonja pewnie życzyłby sobie, żeby jego kariera po przyjeździe z Europy wyglądała choć w połowie tak, jak w przypadku gwiazdora Milwaukee Bucks. W bezpośrednim pojedynku też nie ma co stawać z Grekiem w szranki – mimo tego, dziś jego nazwisko znalazło się na wielu nagłówkach tuż obok nazwiska Antetokounmpo. Cóż z tego, że Hezonja zdobył przeciwko Bucks tylko dwa punkty – zrobił to w świetnym stylu po czym…przeszedł nad Giannisem. Raczej nie przypadkowo.

Greka musiało to trochę zaboleć – kilka minut później zrewanżował się jego koledze z drużyny.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Koniec końców to Knicks kończyli wieczór w lepszych humorach. Podopieczni Davida Fizdale wygrali po dogrywce 136:134, a nieoczekiwanym bohaterem ostatnich sekund został Damyean Dotson. 24-latek, który do NBA dołączył w zeszłym roku, rozegrał jeden z najlepszych meczów w swojej dotychczasowej karierze. Dotson trafił wszystkie 5 prób za trzy, w tym jedną, na minutę przed końcem dogrywki, która wyprowadziła Knicks na prowadzenie.

Czytaj także: Hayward prowadzi Celtics do zwycięstwa!