Mateusz Ponitka zniknął z parkietu na kilka minut czwartej kwarty, w trakcie których był opatrywany przez sztab medyczny. Kiedy wrócił, Polacy bardzo potrzebowali jego punktów.

Tych nie udało się zdobyć, ale sposób, w jaki Mateusz uratował akcję, przejdzie do historii polskiego kosza:

Po meczu łez nie krył Aaron Cel, a Łukasz Koszarek nie miał wątpliwości, że właśnie takie akcje pozwoliły Biało-czerwonym zdominować Rosjan mentalnie.

Pokonaliśmy Rosję 79:74!

Czytaj także: Najlepiej zarabiający gracze MŚ!