Enes Kanter i Kemba Walker zostali zaprezentowali jako nowi zawodnicy Boston Celtics. Znany z prowokacyjnego stylu bycia i wbijania szpilki innym koszykarzom Kanter nie mógł odpuścić sobie zażartowania z Kyrie Irvinga.

Dwa lata temu, przechodząc do Bostonu, Irving wiedział, że czeka go najtrudniejsze wyzwanie w dotychczasowej karierze. Przychodził jako lider, nadzieja Celtics na mistrzostwo i wiele pięknych lat.

Kilka tygodni temu, podpisując kontrakt z Brooklyn Nets, odchodził jako wielki przegrany.

Kiedy zaczynał swoją przygodę w Bostonie, w spocie reklamowym Nike mówił: Chcę być powodem, dla którego nikt inny nie założy tu koszulki z numerem 11.

Nie minęły dwa lata, a #11 przygarnął Enes Kanter, który podczas wczorajszej konferencji prasowej nie mógł odmówić sobie przywołania tego cytatu.

Enes podpisał z Celtics 2-letni kontrakt wart niecałe 10 milionów dolarów.

Będzie miał co robić – do tej pory tytaniczną pracę na jego pozycji wykonywał Al Horford.

fot. Sports Illustrated
Czytaj także: Zły stan zdrowia Jerry’ego Sloana