Embiid, Simmons, Harris – nieważne. Kawhi Leonard zdominował już każdego zawodnika Philly, który stanął mu naprzeciw, a w meczu numer 5 po prostu potwierdził, że jak do tej pory nie ma sobie równych w tej serii.

 

Raptors dominowali nad gośćmi od początku do końca i choć Leonard tym razem nie musiał wspinać się na wyżyny swoich możliwości, dwukrotnie sprawił, że cała publiczność w Scotiabank Arena wstała z miejsc:

 

MVP tych play offów?

fot. Mark Blinch/Getty Images
Czytaj także: Demolka w Kolorado!