Nazwisko Ball znów pojawia się na nagłówkach. I, o ile nie chodzi o Lonzo, znów dotyczy to sporych kontrowersji. Tym razem najmłodszy z nich, LaMelo, dał się sprowokować rywalowi i rozpoczął bójkę w międzynarodowym meczu na…Litwie.

 

To właśnie tutaj miała rozpocząć się międzynarodowa kariera młodszych braci Lonzo Balla, którzy zrezygnowali z gry w szkole i podpisali na Litwie profesjonalne kontrakty. Rzeczywistość szybko ich jednak zweryfikowała, trener BC Prenai nie dawał im tylu minut, ilu się spodziewali, a synowie LaVara (jak i sam ojciec) nie zamierzali cierpliwie czekać i spakowali manatki.

Koszykarska Litwa nie nacieszyła się jednak zbyt długo spokojem. Wczoraj w ramach rozgrywek Junior Basketball Association (zgadnijcie kogo to liga), reprezentujący USA Ball wdał się w bójkę z Mindaugasem Susinskasem.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Chwilę później wyleciał z boiska i stał się prawdopodobnie najmniej lubianym młodym sportowcem na Litwie.

W lidze jego ojca raczej nie czekają go zbyt bolesne konsekwencje. Jeśli chodzi jednak o przyszłość – kolejne wybryki raczej nie skłaniają menedżerów, by przyjrzeli się bliżej umiejętnościom LaMelo, który byłby dziś seniorem w liceum, gdyby jego ojciec nie wypisał go ze szkoły.

Czytaj także: Świetny start DeAndre Aytona!