Jedna z najciekawiej zapowiadających się kooperacji tego sezonu jest co raz lepsza do oglądania. Lonzo Ball ma okazję nauczyć się przy LeBronie więcej, niż przy jakimkolwiek innym zawodniku w lidze – póki co obaj panowie pracują nad wzajemnym zrozumieniem na parkiecie. I wychodzi im to co raz lepiej.

 

Alley-oopy z połowy boiska, jak w czasach Heat kilka lat temu? Proszę bardzo:

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Wzajemne rozmontowywanie defensywy Kings? Czemu nie.

Wydaje nam się, że z tej współpracy wyniknie jeszcze sporo dobrego. Póki co, obaj rozgrywający Lakers, Ball i Rondo, grają w swoim stylu i obaj przynoszą drużynie sporo dobrego. Luke Walton, w tym przypadku, ma więc ból głowy, którego zazdrościć może mu większość trenerów w NBA.

Czytaj także: Embiid i Simmons komentują trade Butlera!