Oglądając koszykówkę na co dzień, trudno nie zgodzić się z faktem, że symulowanie to najbardziej irytująca część tego sportu. Są tacy, którzy we flopowaniu przekraczają wszelkie granice – zawodnik z poniższego filmu zdecydowanie zalicza się do tego grona.

 

Padł jak nieżywy, choć nie został nawet dotknięty.

Znacie lepsze przypadki?

Czytaj także: Najwyższa porażka Warriors w erze Steve’a Kerra!