Jak odwdzięczyć się publiczności w Waszyngtonie za niezbyt miłe przywitanie? Kelly Olynyk znalazł na to sposób. Były zawodnik Celtics, który w barwach bostońskiej drużyny wyrzucił rok temu Wizards z play-offów, dziś po raz kolejny pozbawił ich zwycięstwa.

 

Miami Heat – Washington Wizards 113:112

Tym razem w jeszcze bardziej dramatycznych okolicznościach:

Nikt nie miał wątpliwości, że to właśnie Wade odda decydujący rzut. Z Johnem Wallem naprzeciw siebie, Flash oddał bardzo trudny rzut, po którym piłka odbiła się od obręczy i trafiła w ręce Olynyka. 27-latek wykorzystał błąd obrońców Wizards i na 0,2 sekundy przed końcem zapewnił Heat pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Być może w zebraniu decydującej piłki pomógłby Dwight Howard, nowy nabytek stołecznej drużyny opuścił jednak inaugurację rozgrywek przez problemy z plecami.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Na miano bohatera Heat zasługuje również Josh Richardson. Erik Spoelstra ma poważne powody, by postrzegać go jako jeden z największych atutów swojej drużyny. J-Rich nie miał dziś może najlepszej skuteczności (8/21), trafił jednak aż 5 trójek i był bardzo aktywny po obu stronach parkietu.

Heat poprawili sobie więc humory po wczorajszej porażce z Orlando Magic. Teraz mają dzień przerwy, po którym zmierzą się z Charlotte Hornets. Wizards czeka nieco trudniejsze zadanie – w nocy z soboty na niedzielę podejmą u siebie Toronto Raptors.

fot. AP Photo
Czytaj także: LeBron przegrywa w debiucie!