Dwa razy w ciągu 48 godzin Stephen Curry został wysłany na deski przez Chrisa Paula. CP3 i spółka zagrali dziś o niebo lepiej niż w Game 1, a Paul po raz kolejny miał swój moment w grze jeden na jeden przeciwko 2-krotnemu mistrzowi NBA.

 

Curry chwalony za swój występ w pierwszym meczu dziś nieco zawiódł. Trafił tylko 1 z 8 rzutów za trzy i nie był wystarczającym wzmocnieniem dla Kevina Duranta. Na domiar złego nieskuteczny był także Klay Thompson (3/11 z gry). Za to Rockets w 100% zrewanżowali się za porażkę w pierwszym meczu, a Chris Paul za crossovera, który Curry zafundował mu, gdy ten grał jeszcze w LA Clippers. Ten rewanż udał się podwójnie.

Najpierw – w poniedziałek:

Dziś po raz kolejny:

Nie mamy wątpliwości, że Steph w Oracle Arena zobowiązany jest, by opowiedzieć na swój sposób.

Czytaj także: Giannis Antetokounmpo i spółka mają nowego trenera!