Jeśli od najmłodszych lat zasiadasz w pierwszym rzędzie na meczach NBA, mało rzeczy wydaje ci się niemożliwych. Klepnięcie Russella Westbrooka, który gra akurat przeciwko twojej drużynie? Dlaczego nie? Ten młody kibic nie trafił jednak na odpowiedni moment.

 

Do całej sytuacji doszło w trzeciej kwarcie meczu Thunder-Nuggets – sędziowie odgwizdali faul przeciwko OKC, a Russ przy okazji został popędzony do oddania piłki przez młodego fana Nuggets:

Skończyło się na słownej reprymendzie – najpierw od Westbrooka, a chwilę później od ochroniarza. Choć wszystkim naokoło było do śmiechu, po meczu Russ przyznał, że kibice pozwalają sobie czasami na zbyt wiele:

Uderzył mnie, więc powiedziałem jego ojcu: uważaj, stary – twój syn ot tak bije sobie przypadkowych ludzi. Nie znam go, a on nie zna mnie więc wiecie – powiedziałem mu co o tym myślę.

Kibice pozwalają sobie na zbyt wiele – mogą dotykać zawodników i uchodzi im to na sucho – a my nie możemy nawet zareagować. Nie mogę z tym nic zrobić. Mam w podobnych sytuacjach wskoczyć na widownię? Muszą być jakieś zasady, które zakazują tego typu zachowań.

Trudno nie przyznać Russowi racji – zwłaszcza patrząc na reakcję rodzica, który jak widać nie za bardzo przejął się słowami gwiazdora Thunder.

Czytaj także: Joe Harris is HOT!