Wielki pech spotkał Damiana Jonesa, który w obecnym sezonie dość nieoczekiwanie wdarł się do pierwszej piątki Golden State Warriors. Center mistrzów NBA robił dobre wrażenie i świetnie wpasował się w system. Niestety – dla niego te rozgrywki prawdopodobnie już się zakończyły.

 

W meczu z Pistons, który był 24 występem Jonesa w tym sezonie (zagrał we wszystkich meczach Warriors, tylko dwa razy wchodził z ławki), 23-latek zerwał mięsień klatki piersiowej. Według pierwszych doniesień, będzie musiał przejść operację, która wykluczy go z gry do końca sezonu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Warriors są w trakcie trasy wyjazdowej, która obejmuje jeszcze trzy spotkania – z Hawks, Cavs i Bucks. Rolę Jonesa w najbliższych dniach powinien przejąć Marcus Derrickson. Dubs nadal muszą radzić sobie bez Draymonda Greena, który leczy kontuzję palca. Wygląda jednak na to, że coraz bliżej powrotu jest DeMarcus Cousins, który będzie uczestniczył w całości w najbliższych treningach pierwszej drużyny.

Steve Kerr ma więc sporo rzeczy do przemyślenia. Chyba nikt nie spodziewał się, że Warriors napotkają w pierwszej połowie sezonu na tyle przeszkód.

fot. Jose Carlos Fajardo/Bay Area News Group
Czytaj także: Polacy blisko finałów MŚ. Ile brakuje?