Steve Kerr sugeruje, że już najwyższy czas, by Golden State Warriors grali koszykówkę play-off. W meczu z Boston Celtics zostali upokorzeni i zapomnieli wyjść na parkiet z poziomem determinacji, który powinien charakteryzować mistrzów.

 

To generalnie jest trudny sezon dla ekipy z Oakland. Walczą co prawda o 1. miejsce w tabeli zachodniej konferencji, ale przy takim potencjale powinni mieć je już zagwarantowane. W ostatnim czasie pojawiło się sporo głosów sugerujących, że GSW nie domagają przede wszystkim po bronionej stronie, a jednym z największych problemów miała być postawa DeMarcusa Cousinsa. Warriors oczywiście nie chcą zrzucać całej winy na jednego zawodnika, ale nie da się ukryć, że konieczność przystosowania DMC do nowych schematów mocno się odbiła na jakości defensywy drużyny.

– Najwyższy czas, byśmy wrzucili drugi bieg – mówił Steve Kerr w ostatniej rozmowie z dziennikarzami.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Co to oznacza? Według Kerra jego zespół w ostatnich tygodniach nie dawał z siebie stu procent. Pojawiły się także przypuszczenia, że Kevin Durant gra radosną koszykówkę i nie jest skupiony na celu, jaki stoi przed drużyną. Gwiazda ma być już jedną nogą poza zespołem. Coach podkreśla jednak, że Warriors potrzebują drastycznej zmiany kierunku, jeśli mają przebrnąć przez wszystkie wyzwania zachodniej konferencji. Na pewno interesujące będzie przyglądanie się temu, jak GSW odpowiedzą na ostatnie problemy. Wkrótce starcie z drugimi w tabeli zachodu Denver Nuggets. Powinno wiele powiedzieć i stanowić swego rodzaju zapowiedź play-offów.

W międzyczasie Warriors wzmocnił stary znajomy. Andrew Bogut otrzymał list czystości od Sydney Kings i wraca do Oakland, by stanowić dla drużyny wsparcie z ławki podczas kluczowej fazy sezonu. To kolejny sygnał sugerujący, że Kerr woli mieć alternatywę, gdyby DMC przegrywał Warriors mecze swoją postawą po bronionej stronie parkietu.

Zobacz także: Carter chce grać dalej
fot.  Bob Levey/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek