Pamiętacie moment, w którym Russell Westbrook jako pierwszy zawodnik od ponad 50 lat zapewnił sobie średnie na poziomie triple-double? Tak, jak wydawało się to wtedy nieprawdopodobne, chyba nikt z nas nie wierzył, że będzie w stanie to powtórzyć.

 

Tymczasem Russ powtórzył swoje osiągnięcie dwa razy. Na kilka dni przed końcem obecnego sezonu ma na swoim koncie najlepszą średnią zbiórek (11,1) i asyst (10,6) w karierze. Dwucyfrową liczbę asyst notuje po raz czwarty z rzędu. Do skompletowania historycznych średnich wystarczyły mu trzy kluczowe podania w meczu z Detroit Pistons. Szybko poszło.

Na trzy mecze przed końcem sezonu regularnego, Thunder nadal mają szansę prześcignąć Los Angeles Clippers i awansować na szóste miejsce w Konferencji. W gorszym wypadku mogą zostać wyprzedzeni przez San Antonio Spurs. Awansować w górę nie będzie łatwo – przed nimi mecze z Timberwolves, Rockets i Bucks.

fot. Sue Ogrocki/Associated Press
Czytaj także: Wola walki Nets!