Emocje po serii z Portland opadły, a Russell Westbrook miał do powiedzenia o wiele więcej, niż świeżo po meczu numer 5. Na ostatniej konferencji prasowej zawodników Thunder w tym sezonie Russ wypowiedział się m.in. o fali krytyki, która spadła na niego w ostatnich dniach.

 

Konferencje prasowe nie były tej wiosny mocną stroną Russella Westbrooka. MVP sezonu 2016/2017 w stosunku do dziennikarzy był arogancki, a części z nich w ogóle nie odpowiadał na pytania. Na konferencję kończącą sezon Russ przyszedł żując gumę, z uśmiechem na ustach. Po stresie i rozczarowaniu nie było ani śladu i choć kilka razy zdarzyło mu się zareagować na pytania w swoim stylu, koniec końców reporterzy wycisnęli z niego nieco więcej, niż świeżo po spotkaniach.

O krytyce po serii z Blazers:

Jeśli chcesz oceniać moją karierę poprzez pryzmat tego co zrobiłem w ciągu ostatnich dwóch, trzech spotkań – proszę bardzo. Gówno mnie to obchodzi. Jutro obudzę się z trójką pięknych dzieci, będę się uśmiechał i cieszył się życiem. Nic tego nie zmieni – żadna gadka o tym czy gram źle, albo kto jest lepszy ode mnie. Wiem kim jestem jako człowiek i to najważniejsza rzecz jaką mogę o sobie powiedzieć. Wiem kim jestem. To błogosławieństwo wstawać każdego ranka i korzystać z życia. Krytycy niech sobie gadają, a ja dalej będę żył swoim życiem.

[…]

Kiedy robisz te wszystkie rzeczy na najwyższym poziomie, hejterzy zawsze się pojawią. Takie jest życie. Kiedy coś osiągniesz, ludzie zrobią wszystko, żeby ci to odebrać. Ale nikt nie odbierze mi tego co osiągnąłem. Jestem błogosławiony i wdzięczny za to, że mogę robić to co robię. Nieważne ile artykułów powstanie, ile statystyk zostanie przedstawionych, liczb. Nikt nie odbierze mi tego co moje.

O krytyce jego rzutu:

Kiedyś dyskutowało się o tym, że przetrzymuję piłkę, ale od kiedy trzy razy z rzędu dowodziłem lidze w asystach, dyskusja ucichła. Więc teraz wszyscy gadają o moich rzutach. Za rok stanę się lepszym strzelcem. Wtedy ludzie zaczną gadać, że moja lewa stopa jest większa niż prawa. Kto wie.

Wracając do meritum, naprawdę nie obchodzi mnie co ludzie o mnie mówią i myślą. Wiem do czego jestem zdolny i wiem, że nikt nie potrafi robić noc w noc tego, co ja. Naprawdę w to wierzę. Jeśli ktokolwiek byłby w stanie powtórzyć moje wyczyny, myślę, że by to robił.

Westbrook odpowiedział nawet na pytanie Berry’ego Tramela, którego systematycznie, od kilku lat, omija szerokim łukiem.

Cała konferencja do obejrzenia poniżej.

Czytaj także: Zmarł John Havlicek