O kilku dniach podczas sezonu NBA możemy powiedzieć, że są szczególne. Inauguracja sezonu, Christmas Day, All-Star Game, pierwszy dzień Play Offs. Wszystkie te wydarzenia sprawiają, że my, fani amerykańskiej koszykówki, odstawiamy obowiązki i inne rzeczy na bok. Takim dniem jest także święto Martina Luthera Kinga, które w NBA od wielu lat celebrowane jest w sposób wyjątkowy.

 

Dzień świętowany dziś w USA to oddanie hołdu jednej z najważniejszych postaci XX wieku. Martin Luther King robił wszystko, by zmienić oblicze Ameryki. NBA dziękuje mu za to, rok w rok upamiętniając jego dokonania. Zdążyliśmy przyzwyczaić się już, że w swych działaniach liga NBA jest na rynku sportowym pionierem. Co roku, w trzeci poniedziałek stycznia, mamy okazję oglądać specjalnie wybrane na ten dzień mecze, we wcześniejszych niż zwykle godzinach.

To świetna wiadomość zwłaszcza dla fanów w Polsce, którzy nie muszą zarywać nocki, by obejrzeć swoją ulubioną ligę, choć na najlepsze pojedynki faktycznie trzeba poczekać do późnych godzin.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Pełny terminarz dzisiejszych spotkań znajdziecie m.in. na ESPN. Zabawę zaczynamy już o 18:30 naszego czasu w Detroit, gdzie Pistons zagrają z Charlotte Hornets. Już pół godziny później rozpocznie się pierwszy hit dzisiejszego dnia. W Filadelfii 76ers zmierzą się z Toronto Raptors. Po 4 zwycięstwach z rzędu, Joel Embiid i spółka musieli przełknąć gorycz porażki w meczu z Celtics w Londynie. Dziś będą mieli okazję przywrócić sobie dobre humory, choć nie będzie to łatwe. Także Raptors mają dziś w planach wymazanie z pamięci ostatnich dni, w których, według wielu, zostali oszukani przez sędziów. Co ciekawe, będzie to już czwarty pojedynek obu drużyn w tym sezonie. Wszystkie dotychczasowe wygrali podopieczni Dwane Caseya, a sposobem na Sixers za każdym razem był DeMar DeRozan.

Godzinę później, o 20:00 rozpocznie się pojedynek Bucks z Wizards. Tu mamy do czynienia z dużo bardziej wyrównanym match-upem – oba zespoły wygrały dotychczas po jednym pojedynku. Po raz ostatni spotkali się 6. stycznia, kiedy to górą byli podopieczni Jasona Kidda. Na korzyść tego spotkania przemawia fakt, że obie drużyny zagrają w pełnych składach. Pojedynek Johna Walla z Ericiem Bledsoe powinien być więc wystarczającą reklamą dla meczu w stolicy.

Wydarzeniem wieczoru będzie niewątpliwie drugie i ostatnie starcie Warriors i Cavaliers w sezonie zasadniczym. O tym meczu napiszemy więcej w osobnym tekście, tymczasem zaraz po jego zakończeniu będziemy świadkami ciekawego powrotu. Gdy po raz ostatni Rockets mierzyli się z Los Angeles Clippers, Chris Paul nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Dziś jest już zdrowy i po raz pierwszy od przenosin do Houston wystąpi na parkiecie Staples Center jako gracz przeciwnej drużyny.

Od rozpoczęcia pierwszego, do zakończenia ostatniego meczu dzisiejszego wieczoru, minie ponad 12 godzin. Jeśli macie ochotę na noc z NBA, rzadko kiedy jest do tego tak dobra okazja, jak dziś.

Szykujcie przekąski, startujemy o 18:30!

Grzegorz Kordylas
fot. Twitter/NBA
Czytaj także: Davis zaczarował MSG!