Na Andre Robersona i OKC Thunder spadł kolejny cios. Po nieudanym sezonie 2017/2018, na losy którego ogromny wpływ miała kontuzja 26-latka, kolejne miesiące miały być sporym progresem. Dziś okazuje się, że podopieczni Billy’ego Donovana znów będą musieli radzić sobie bez swojego obrońcy.

 

Jeden z najlepszych defensorów w lidze w styczniu nabawił się kontuzji rzepki, która wykluczyła go z reszty rozgrywek. Do tej pory rehabilitacja przebiegała zgodnie z planem. Wczoraj okazało się, że ciało Robersona nie reaguje tak, jak życzyliby sobie tego lekarze – uraz się odnowił, a obrońcę Thunder czekają minimum kolejne dwa miesiące przerwy. Po upływie tego czasu sztab medyczny oceni, czy Andre nadaje się do gry.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Z Robersonem na parkiecie defensive rating Thunder wynosił w zeszłym sezonie 96,4 straconych punktów na 100 posiadań rywali. Dla porównania, najlepszą średnią w lidze na koniec sezonu mieli Boston Celtics – 101,5 punktu.

Jego umiejętności defensywnych nie zastąpi raczej nikt. Pod nieobecność byłego zawodnika Colorado więcej minut w rotacji powinni dostać Terrance Ferguson, Alex Abrines i Timothe Luwawu-Cabarrot.

fot.  Rocky Widner/NBAE via Getty Images
Czytaj także: Kyrie zostaje w Bostonie!