Najpierw Holandia w bardzo przekonującym stylu, następnie Włochy po profesorsku. Mike Taylor może być dumny z tego, co zaprezentował jego zespół w przekroju ostatnich dwóch meczów. Polska jest już naprawdę blisko MISTRZOSTW ŚWIATA!

 

To dopiero historia. Wszyscy wokół powtarzają, jak to źle z tą polską koszykówką, tymczasem reprezentacja wygrywa arcyważne mecze w ramach eliminacji i jesteśmy już o krok od gry na Mistrzostwach Świata. To naprawdę dobre wieści dla całego sportu w naszym kraju. Mało kto wierzył w projekt Mike’a Taylora, zwłaszcza po tej upokarzającej porażce z Węgrami. Kadra wyglądał jak rozbite części układanki. Szczęśliwie trenerowi i zawodnikom udało się to wszystko pozbierać w jedną całość. Mecze z Holandią i Włochami rozegraliśmy po profesorsku, ze znakomitą egzekucją w ataku i bardzo szczelną i dobrze poruszającą się na nogach defensywą. Pokonanie Chorwatów wyraźnie dodało nam pewności siebie, którą przekuliśmy w dwa ostatnie zwycięstwa.

– Kluczem do zwycięstwa z Włochami był mecz w Holandii, w którym każdy z zawodników dostał swoją szansę i mógł poczuć atmosferę spotkania o dużą stawkę. W niedzielę byliśmy wypoczęci i jednocześnie bardzo skoncentrowani na zadaniu. Wiedzieliśmy, że mamy swoją szansę i potrafiliśmy przełożyć to na parkiet. Zagraliśmy świetne spotkanie, w którym atak był zbalansowany, a punkty zdobywaliśmy zarówno spod kosza jak też dystansu. W lutym jedziemy do Chorwacji grać o awans do mistrzostw świata! – mówił po meczu Mateusz Ponitka dla koszkadra.pl

Lampe i Ponitka to w tym momencie dwójka ofensywnych liderów. Maciek przeciwko Włochom rzucił 22 punkty, Mateusz dorzucił 18 i wykonał mega pracę w obronie robiąc aż pięć przechwytów. Polacy dobrze przesuwali piłkę i świetnie radzili sobie w grze dwójkowej. Tutaj trzeba szczególnie pochwalić A.J.a Slaughtera, który nie jest graczem first-pass, a przeciwko reprezentacji Włoch zanotował aż 11 asyst. To świadczy o dobrej organizacji gry i tym, że Mike Taylor wyczyścił sytuację po tym, jak A.J. jakiś czas temu odmówił przyjazdu na kadrę. Trener Taylor potwierdził, że jest świetnym fachowcem i przestoje w grze kadry nie wynikały tylko z aspektów sportowych, ale także psychologicznych i stricte poza-parkietowych.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Miejmy nadzieję, że Polacy nie zachłysną się sukcesem i nadal będą kontynuowali grę na takim poziomie. 94:78 przeciwko Włochom to zwycięstwo równie wielkie, co wcześniej w eliminacjach z Chorwacją. W drużynie widać dobrego ducha, który pozwala im wydobyć z siebie znacznie więcej jakościowej koszykówki. 15 punktów Michała Sokołowskiego było tego doskonałym przykładem. To był mecz, w którym popularny Sokół podkreślił, że jest graczem europejskiego formatu. To samo w starciu z Holandią zrobił Aaron Cel trafiając 20 punktów na skuteczności 6/7 z dystansu! Trzymamy kciuki i liczymy na sukces, który pociągnie całą dyscyplinę.

Zobacz także: DeRozan miał dość
fot. Andrzej Romański / koszkadra.pl
Michał Kajzerek
@mkajzerek