Trudne to czasy dla prywatności gwiazd sportu. Kiedyś nawet przed kamerami można było swobodnie porozmawiać, bez ryzyka, że twoje słowa powtarzane będą w każdym zakątku świata. Potem zaczęto angażować ludzi, którzy czytają z ust, by wyłapali co lepsze smaczki z każdej konwersacji, a sportowcy w sprytny sposób po prostu zaczęli je zasłaniać. Dziś okazuje się, że nawet to nie wystarcza.

 

Po zakończeniu spotkania Cavs-Lakers, LeBron James poświęcił chwilę na rozmowę z Lonzo Ballem. Można było się spodziewać, że podszedł do debiutanta Lakers z kilkoma cennymi radami, wszak sam wie, jak to jest być popularnym od nastoletnich lat. Oczywiście James nie chciał, by jego słowa dotarły do mediów, dlatego zasłonił usta. Okazało się jednak, że mikrofon znajdujący się na parkiecie zdołał nagrać cały monolog. Co LeBron powiedział Lonzo?

Znajdź swoją strefę komfortu i bądź zajeb***ie skupiony. Media będą cię pytać co ci powiedziałem. Nic im nie mów. Graj agresywnie, każdego dnia. Ignoruj cały ten szum. To nic innego.

Z pewnością prostota przekazu zasmuci tych, którzy mieli swoją wersję wydarzeń. Wystarczyło po meczu przejrzeć Twittera, by spotkać się z wieloma innymi możliwymi komunikatami od Jamesa:

Czytaj także: Kolejna Polska Noc w NBA przed nami!