Washington Wizards cały czas starają się wyjść na prostą po katastrofalnym początku sezonu. Włodarze na razie nie chcą wciskać “panic button”, ale coraz częściej pojawiają się sugestie, że Wiz powinno przehandlować swojego lidera.

 

Brak stylu, brak pomysłu i brak jakiejkolwiek chęci do zmiany sytuacji – tak wyglądali Washington Wizards początku sezonu. Scott Brooks siłą rzeczy znalazł się na gorącym krześle, jednak ostatnie doniesienia wskazują na to, że jest całkowicie bezpieczny i ze strony zarządu Wiz nic mu nie grozi. Przez ostatnie trzy lata zaskarbił sobie zaufanie Teda Leonsisa i ten tak szybko za spust nie pociągnie. Jaki jest zatem plan naprawczy, jeżeli drużyna, która miała się bić w czołówce konferencji, z wielkim trudem walczy o każde kolejne zwycięstwo.

John Wall generalnie rozgrywa dobry sezon, ale według wielu źródeł – to on jest problemem, który Wizards trapi. Już jego relacje z Marcinem Gortatem były sygnałem ostrzegawczym. Polak zachował profesjonalizm w zawodowych kontaktach z rozgrywającym, ale za kulisami nie ukrywał, że panowie mają problem ze znalezieniem wspólnego języka. Od początku sezonu 2018/2019 było wiele meczów Wizards, w których Wall po prostu nie dostarczył. Jako lider i największa gwiazda rotacji bierze na siebie odpowiedzialność, ale dotąd nie był z tej odpowiedzialności rozliczany.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Do 2023 Wall zarobi 170 milionów dolarów. Kontrakt wejdzie w życie w przyszłym sezonie. Plan był taki, by obok Walla funkcjonowali Bradley Beal i Otto Porter. Taka prognoza dla przyszłości Wiz pozostaje co najmniej niepokojąca. Dlatego transferowania Walla? Finansowo jest to skomplikowane, bo zarobi ogromne pieniądze, a pewnie nie wszyscy generalni menedżerowie są przekonani co do tego, czy jest ich faktycznie wart. Jednym z kandydatów do rozmów mieliby być Miami Heat, którzy potrzebują gwiazdy w swojej rotacji. W międzyczasie pojawiły się obawy, że na Walla źle wpływa częste imprezowanie, ale temu Wall oficjalnie zaprzeczył… jasne.

Handlowanie Wallem stawia przed Wizards wiele wyzwań i na ten moment wydaje się absolutnie poza jakimkolwiek schematem działania, bo włodarze kochają swojego Johna. Niemniej Wall od paru lat udowadnia, że nie jest wart statusu, jaki mu Wizards przypisują, dlatego pójście w innym kierunku mogłoby być dla Wiz dobrą alternatywą.

Zobacz także: Rondo złamał rękę 
fot. Geoff Burke
Michał Kajzerek
@mkajzerek