Oczekiwania wobec Timberwolves po skompletowaniu mocnego składu pod przewodnictwem Toma Thibodeau były bardzo wysokie. Jimmy Butler i spółka grali jednak w kratkę i zakończyli sezon regularny na 8. miejscu. W play-offs szans nie dali im Houston Rockets. Dziś wiemy już, że nie wszystko w Minneapolis poszło tak, jak powinno.

 

Jimmy Butler, Andrew Wiggins i Karl-Anthony Towns – ta trójka miała napędzić stracha kandydatom do tytułu. W sezonie regularnym mieli kilka spektakularnych występów, koniec końców okazało się jednak, że do czołówki jeszcze sporo im brakuje. Wszystko jednak jeszcze przed nimi – w końcu nawet Miami Heat z LeBronem Jamesem w pierwszym sezonie mieli swoje problemy. Sporo do powiedzenia po sezonie ma właśnie Butler, dla którego był to pierwszy rok w nowym klubie.

Jego statystyki ofensywne pozostały niemal bez zmian. Rok temu w Chicago rozegrał swój najlepszy sezon, notując średnio 23,9 punktu na mecz. Tym razem jego średnia, mimo równie utalentowanych strzelców w drużynie, spadła jedynie o 1,5 punktu. Dużo większy regres zanotował za to Wiggins, dla którego 17,7 punktu na mecz to najsłabszy wynik od debiutanckich rozgrywek 14/15. Nie do ofensywy Kanadyjczyka pretensje ma jednak Jimmy Buckets.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Kiedy rok temu Wiggins podpisywał przedłużenie kontraktu warte 145 milionów dolarów, właściciel klubu, Glen Taylor, przyznał, że 23-latek będzie musiał się mocno postarać, żeby jego gra była warta tych pieniędzy. Wątpliwości co do rozwoju nowego kolegi ma Jimmy Butler, który podobno nie jest zadowolony z defensywnej gry Wigginsa. Według byłego gracza Bulls, etyka pracy Wigginsa nie jest do końca profesjonalna, a młody gracz Wolves nie przykłada się za bardzo do gry w obronie. Podobne zastrzeżenia do jego gry miał swego czasu Tom Thibodeau. Wydawało się jednak, że sprowadzając Butlera, jednego z najlepszych two way playerów w lidze, sprawa się rozwiąże, a Wiggins będzie miał na kim się wzorować. Jak widać – takie podejście się nie sprawdziło.

Choć skład Timberwolves przepełniony jest młodymi gwiazdorami, przyszłość zespołu pozostaje jedną wielką niewiadomą. Na papierze Wovles mają predyspozycje, by bić się o czołowe miejsce na Zachodzie. Kibice w Minnesocie mają nadzieję, że w najbliższym sezonie sprawdzi się to również w praktyce. Kontrakt Butlera kończy się za rok. Wiggins związany jest z zespołem do 2023 roku, a za ostatni sezon zgarnie 33 miliony dolarów. W przypadku Townsa, podpisanie równie ogromnego kontraktu ma dopiero nastąpić.

Grzegorz Kordylas
fot. clutchpoints.com
Czytaj także: The Game rekrutuje LeBrona do LA…marihuaną