Przenosiny do Miami Heat miały być dla LeBrona Jamesa marketingową bombą. Zawodnik zgodził się więc ogłosić swoją decyzję w specjalnie zorganizowanym programie telewizyjnym. Po latach żałował tej decyzji, więc tym razem zrobił to inaczej.

 

Los Angeles Lakers oficjalnie zakontraktowali LeBrona Jamesa na 4-letni kontrakt za 153 miliony dolarów. Zespół o decyzji zawodnika dowiedział się na początku lipca. LBJ nie potrzebował wiele czasu, by zdecydować, jaki będzie jego następny krok. Lakers o wszystkim dowiedzieli się poprzez sms-a od… agenta Jamesa. Opowiedział o tym generalny menadżer drużyny z Miasta Aniołów – Rob Pelinka.

Wyprzedaż w Nike! Z kodem 20EXTRA dodatkowe 20% rabatu do rzeczy na wyprzedaży!

– W smsie było “Gratulacje” i mnóstwo balonów – mówi Pelinka. – To jeden z tych momentów w życiu, których nigdy nie zapomnisz – dodał.

Magic Johnson na umówione spotkanie z Jamesem i jego przedstawicielami – jeszcze przed podjęciem decyzji, przyjechał godzinę wcześniej i przez tą godzinę siedział w swoim samochodzie tuż przed posesją zawodnika. Lakers zależało na tym ruchu, bo to coś, co może określić rządy Magica i Pelinki.

Zobacz także: Co z kontraktem Capeli?
Michał Kajzerek
@mkajzerek