Dwóch zawodników należących do ścisłej czołówki, jeśli chodzi o dynamikę i widowiskowość. Dwie drużyny, które potrafiły zdominować rywali w defensywie jak mało kto w całej lidze. OKC Thunder i Utah Jazz tworzą jedną z najciekawszych par pierwszej rundy play-offs. Kto wyjdzie z niej zwycięsko?

 

Jak to było w sezonie regularnym

Jazz dosłownie oszaleli pod koniec sezonu regularnego, wygrywając 17 z 21 ostatnich meczów, a mimo tego na ich twarzach po zakończeniu sezonu regularnego można było zauważyć grymas małego rozczarowania. Jeszcze w środę mieli okazję wskoczyć na 3. miejsce w tabeli kosztem Portland Trail Blazers, polegli jednak w Moda Center i w efekcie stracili przewagę własnego parkietu na rzecz Thunder, z którymi w tym sezonie było im nie po drodze.

Jazz wygrali pierwszy bezpośredni pojedynek obu drużyn – jeszcze w październiku zatrzymali Russella Westbrooka na zaledwie 2 celnych rzutach z gry, dając sygnał reszcie ligi, że grając w Salt Lake City nie mają przed sobą łatwego zadania w ofensywie. Trzy kolejne mecze padły już jednak łupem Thunder, którzy wygrali je średnią różnicą 16 punktów. Sezon regularny mamy już jednak za sobą – oba zespoły bez wątpienia wyciągnęły z każdego z tych pojedynków naukę, którą przez kilka następnych dni studiować będą sztaby szkoleniowe w Utah i Oklahomie. Jakie czynniki będą miały decydujące znaczenie w walce o półfinały Konferencji?

Defensywa Jazz

Główny kandydat do nagrody Defensive Player Of the Year. 99,8 punktu na mecz, jakie pozwalali rzucać swoim rywalom (najlepszy wynik w lidze, ex aequo z San Antonio). Defensywa Utah Jazz wygląda naprawdę imponująco i bez wątpienia jest ich największą siłą. Quin Snyder znakomicie poukładał drużynę, teraz czas, by Jazz potrafili obronić swoją twierdzę przeciwko trójce zabójczych scorerów w składzie Thunder.

Rudy Gobert

Francuz ma za sobą najlepszy sezon w swojej karierze i jeśli Jazz chcą myśleć o pokonaniu OKC w 7-meczowej serii, musi wspiąć się na jeszcze wyższy poziom. Od Goberta wymagać będzie się nie tylko ukarania obwodowych Thunder za każdym razem, gdy przyjdzie im do głowy wejść w pomalowane Utah, ale też utrzymania średniej punktowej z sezonu regularnego (13,5 pkt na mecz). Jazz grając pod wpływem swojemu momentum to drużyna, która zna wiele sposobów na zdobywanie punktów. Ich najlepszym strzelcem jest jednak debiutant, który pod wpływem tak dużej presji może od czasu do czasu się zaciąć. Poza nim w składzie Jazz na próżno szukać zawodnika, który regularnie potrafi wykreować sobie akcję do rzutu. Po raz pierwszy w swojej karierze w fazie pucharowej zagra Ricky Rubio – na nim również spoczywać będzie duża odpowiedzialność za kreowanie otwartych pozycji dla partnerów. Jazz doskonale wiedzą jak to robić – w sezonie regularnym znajdowali sobie średnio najlepsze w lidze 19.8 wolnych pozycji na mecz.

Czas Wielkiej Trójki

O ile w sezonie regularnym mogliśmy wybaczyć gwiazdorom Thunder gry w kratkę, o tyle to właśnie teraz wyjaśni się, czy projekt Paul George & Carmelo Anthony był wart zachodu (dosłownie). OKC potrzebuje absolutnej dominacji ze strony Russella Westbrooka, zwłaszcza przeciwko nieobliczalnemu Mitchellowi. Poprzedni sezon zakończył się dla Thunder już po 5 meczach pierwszej rundy – tym razem oczekiwania są dużo większe. Najważniejsze pytanie: Jak Westbrook, George i Anthony ograją podział odpowiedzialności w decydujących momentach meczu.  Sezon regularny pokazał, że to Russ nadal jest liderem zespołu, jednak w niektórych momentach warto będzie zaufać George’owi, który w większości z 29 pozostałych drużyn byłby gwiazdą numer 1.

Plusy i minusy Thunder

Zespół z Oklahomy to zdecydowany lider NBA jeśli chodzi o ,,cwaniackie” zagrania – zarówno George, jak i Westbrook znajdują się w piątce najlepszych przechwytujących w lidze. MVP poprzedniego sezonu to także lider, jeśli chodzi o przechwytywanie piłek niczyich – Russ średnio 2,2 razy w ciągu meczu odzyskuje w ten sposób posiadanie dla swojego zespołu. Atletyczni, szybcy i straszący nazwiskami, które odcisnęły w ostatnich latach duże piętno na obliczu całej ligi – rozpędzeni Thunder mogą rozstrzygnąć losy meczu kilkuminutowym runem, jeśli tylko poczują, że mają mecz pod kontrolą. Równie łatwo wybić ich jednak z równowagi. Po utracie Andre Robersona, Billy Donovan nadal nie znalazł odpowiedniego zmiennika na jego miejsce, co poważnie odbiło się na defensywnej postawie całej drużyny. Kiedy nie zatrzymują rywali w obronie, także w ataku robi się bardzo nerwowo, a forsowanie nieprzygotowanych rzutów jest tylko jednym z wielu problemów tej naszpikowanej gwiazdami drużyny.

Na szali znajduje się nie tylko obecny sezon, ale także przyszłość drużyny z Oklahomy. W przypadku odniesienia sukcesu, Paul George może rozważyć pozostanie w Oklahoma City i kolejne wspólne lata z Russellem Westbrookiem. Jeśli cały projekt zakończy się fiaskiem, raczej mało kto będzie chciał zaryzykować i dołączyć do jednego z najbardziej nieobliczalnych zespołów w lidze.

Typ MVP Magazyn: Thunder w 7.

Wasz typ?

Grzegorz Kordylas
fot.  Melissa Majchrzak/NBAE via Getty Images
Czytaj także: Westbrook powtórzył historię