To nie był udany sezon regularny Washington Wizards. Zespół miał liczyć się w rywalizacji o przewagę parkietu, tymczasem skończył sezon na ostatnim miejscu premiującym ekipę do awansu. Jak poradzą sobie z dobrze przygotowanymi Toronto Raptors?

 

W sezonie się podzielili

W czterech meczach sezonu regularnego, zespoły podzieliły się zwycięstwami. Wbrew pozorom to może być wyrównana seria, głównie z uwagi na powrót do formy Johna Walla. Jednak każdy kij ma dwa końce. Wall potrafi być przewagę, ale także potrafi działać destrukcyjnie Nie wiadomo, co z Otto Porterem. W ostatnich dniach sezonu doznał kontuzji naciągnięcia mięśnia łydki i nie ma pewności, czy będzie gotowy do gry w pierwszym meczu play-offów. W Toronto na problemy nikt nie narzeka. W ostatnich tygodniach ekipa Caseya miała problem z regularnością, ale fani Raps nie powinni się tym szczególnie martwić. Dla ekipy pewnej udziału w PO to moment rozluźnienia i zbierania sił na pierwszą rundę.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Sprawdzian dla Lowry’ego i DeRozana

W poprzednich edycjach play-off, problem Toronto Raptors polegał na tym, że Kyle Lowry i DeMar DeRozan całkowicie znikali i nie byli w stanie zapewnić drużynie konkretnej przewagi. Po ubiegłorocznym rozczarowaniu, trener Dwane Casey zmienił podejście Postanowił wprowadzić odświeżony system, który w mniejszym stopniu opiera się na dwójce liderów. Ruch piłki i rzuty za trzy zaczęły pojawiać się w znacznie większym stopniu. Nawet DeRozan zaczął częściej przymierzać z dystansu. Obrona Washington Wizards powinna być odpowiednim testem dla funkcjonalności tego, co Casey zmienił. Lowry i DeRozan tak czy inaczej zmierzą się ze swoimi demonami.

Czy Wall pomoże?

Wiele się mówiło o tym, że Washington Wizards grają skuteczniej bez swojego lidera. John Wall miał zaburzyć dobry rytm zespołu ze stolicy. Po jego powrocie zespół natrafił na problemy, które w efekcie kosztowały ich walkę o przewagę parkietu. Wall rozegrał cztery mecze po zakończeniu rehabilitacji kolana. Trudno na tej podstawie ocenić, czy uda mu się już na starcie rundy dobrze wkomponować w drużynę. Trzeba podkreślić, że Bradley Beal rozwija skrzydła za każdym razem, gdy to na niego spada większość obowiązków. Scott Brooks musi być gotowy na scenariusz, w którym ograniczy produktywność Walla i podzieli ją na resztę zespołu. Wszystko zależy od samego rozgrywającego. Jego monstrualne double-double nic nie dadzą, jeśli zespół będzie przegrywał.

Rywalizacje Marcina Gortata

Za łodzianinem sezon, w który musiał zgodzić się na duże poświęcenie. Ian Mahinmi jest zdrowy i siłą rzeczy odebrał Polakowi część minut. Gortat mimo wszystko pozostał w pierwszej piątce zespołu i – co godne podziwu – rozegrał 82 mecze notując na swoje konto średnio 8,4 punktu, 7,6 zbiórki trafiając 51,8 FG%. To drugi sezon z rzędu, w którym Marcin Gortat rozgrywa pełne 82 spotkania. Przeciwko Raptors będzie miał bardzo trudne zadanie, bo zespół z Kanady ma mocną strefę podkoszową. Oprócz Jonasa Valanciunasa, są Serge Ibaka, Pascal Siakam i Jakob Poeltl. Każdy z tych graczy zapewnia trenerowi Caseyowi dużą jakość po obu stronach pakrieut.

Typ MVP Magazyn: Raptors w 6.

Wasz typ?

Zobacz także: Jazz vs. Thunder
fot. Gregory Shamus
@mkajzerek
Michał Kajzerek