To nie był dobry mecz w wykonaniu Polaków do trzeciej kwarty. Rosjanie przewyższali nas w pomalowanym, byli silniejsi fizycznie, trafiali ważne rzuty. Punkt zwrotny spotkania? Wejście Łukasza Koszarka.

Trafiona trójka przy stanie 47-55 dla Rosjan dała nam nadzieje. Polacy nie trafiali dziś z dystansu, byli w tym aspekcie dużo gorsi od rywali, co odbierało nam pewność siebie. Przed końcem trzeciej kwarty Koszarek trafił ważny rzut, a powtórzył go na samym początku ostatniej odsłony. Polacy zbliżyli się na punkt, a kilka minut później wydarzyło się to:

Ta akcja zmieniła oblicze spotkania. Polacy byli pewniejsi, Rosjanie – przestali trafiać rzuty, które wcześniej wpadały. Po wejściu Ponitki, który zniknął na kilka minut z zakrwawioną twarzą, doczekaliśmy się kolejnej akcji zasługującej na dzisiejsze Top5:

Po meczu, w wywiadzie na żywo, Łukasz Koszarek mówił:

Cieszy to zwycięstwo, dzisiaj szło to wszystko jak krew z nosa. Włączyliśmy 5 bieg przed końcem meczu i przełamaliśmy Rosjan, a było naprawdę ciężko. Wiedzieliśmy jaka jest stawka, tyle lat niepowodzeń, a dziś wreszcie się udało. Jestem bardzo szczęśliwy.

Od początku meczu wszystko dawało się we znaki – zmęczenie, stawka, fakt, że nie byliśmy w ,,naszej” grze, popełnialiśmy błędy. 40 minut meczu, wielka nerwówka i znowu na naszą korzyść.

Aaron świetnie wsadził piłkę, to był moment zwrotny. Zazwyczaj nie wsadza, a dziś poleciał tak wysoko jak chyba nigdy w karierze. Zrobiła się atmosfera i poszliśmy za ciosem.

Brawo Łukasz! Brawo kadra!

fot. FIBA
Czytaj także: Wygrywamy z Rosją!