Kings starają się zdjąć ze swojej organizacji łatkę ligowego pośmiewiska. Buddy Hield i De’Aaron Fox przeżyli prawdziwą metamorfozę w porównaniu do poprzedniego sezonu, niebawem wspomoże ich Bogdanovic. Wielki zwrot w swojej karierze za oceanem przeżywa też były MVP Euroligi – Nemanja Bjelica.

 

Po opuszczeniu wilczej watahy lepiej zaczęli grać panowie Rubio, Dunn i LaVine, kreowany na centralną postać Bulls. Na zmianie klubu (trenera?) zyskał szczególnie Bjelica, który przez cztery sezony nie mógł przekroczyć granicy siedmiu punktów na mecz. W dziesięciu pierwszych występach w tym sezonie Serb rzuca średnio ponad 14 punktów na mecz na 56% skuteczności i dodaje do tego prawie 6 zbiórek.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL
Przed obecnymi rozgrywkami trzydziestolatek przymierzał się raczej do opuszczenia NBA, taki powód podał rozwiązując ustne porozumienie z 76-ers. Do pozostania w Dużej Lidze przekonał go zarządzający Kings Vlade Divac i reprezentacyjny kolega – Bogdan Bogdanovic. Trzyletni kontrakt (dwa lata gwarantowane) na 20 milionów dolarów z początku wydawał się inwestycją wysokiego ryzyka.

Zadaniem Bjelicy w nowym klubie jest przede wszystkim rozciągnięcie gry na pozycji cztery i stworzenie miejsca dla popisów niezwykle szybkiego Foxa. Dobra skuteczność za trzy i solidna obrona zawsze były znakami rozpoznawczymi Serba. W Kings otrzymał zielone światło od trenera i kolegów z drużyny, by oddawać więcej rzutów z czystych pozycji i po przejęciu krycia przez niższego przeciwnika. Momentalnie zaczął to wykorzystywać i trafiać ponad 50% rzutów  zza łuku. Po podpisaniu umowy z Sacramento, mówił:

Przez całe moje życie, całą karierę byłem niedoceniany. Nie mam z tym jednak problemu. Po prostu kocham grę w koszykówkę i bardzo ciężko pracowałem, aby znaleźć się w tym miejscu.

U trenera Joergera Bjelica dostaje najwięcej minut w karierze – ponad 26 na mecz. Póki co, nowemu szkoleniowcowi odwdzięcza się z nawiązką, a zespół tylko na tym korzysta. King przegrali co prawda z kretesem ostatni pojedynek z Bucks, po 10 meczach mają jednak na koncie 6 zwycięstw, o co mało kto podejrzewałby ich przed startem rozgrywek.

Czy utrzymają formę w kolejnych miesiącach, a Bjelica powalczy o nagrodę MIP? Jego możliwości są dużo większe, niż fani w Stanach mieli okazję przekonać się do tej pory.

Czytaj także: Magic daje Waltonowi kredyt zaufania!