Cleveland Cavaliers dopiero co wytransferowali Kyriego Irvinga do Bostonu w zamian otrzymując solidny pakiet. Jednak co jeśli za dwa miesiące zdecydowaliby się na kolejną wymianę, tym razem za Carmelo Anthony’ego?

 

Kiedy Cleveland Cavaliers rozmawiali z New York Knicks na temat Kyriego Irvinga, interesował ich tylko Kristaps Porzingis. Ten jednak w rotacji Jeffa Hornacka jest absolutnie nietykalny, dlatego strony nie były w stanie znaleźć porozumienia. Tymczasem po oddaniu Irvinga do Bostonu, sytuacja uległa zmianie. Teraz w składzie Cavaliers są gracze, którzy mogą Knicks interesować, gdyby w Ohio nastawili się na ściągnięcie Carmelo Anthony’ego. Ostatecznie wszystko leży w rękach zawodnika. Ten w umowie ma klauzulę “no-trade”, która pozwala mu zablokować niechciany transfer.

Melo upiera się przy przenosinach do Houston Rockets i wcześniej poprosił zarząd Knicks, by cały czas pracował nad wymianą do Teksasu. Jednak Cavaliers po ostatnich ruchach wyglądają na mocnego kandydata do walki o mistrzostwo. Ich potencjał powinien wydać się Anthony’emu interesujący. W Nowym Jorku mogą zwrócić uwagę szczególnie na Jae Crowdera oraz pick z pierwszej rundy draftu Cavaliers. Nie ten, który zespół otrzymał w wymianie z Celtics, ale wybór pierwotnie należący do Cavs. Ostatecznie obie strony z wszelkimi decyzjami musiałyby się wstrzymać przez dwa miesiące. Dopiero za 60 dni Cavs dostaną zielone światło do handlowania Crowderem.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W ewentualną wymianę mógłby zostać włączony również Iman Shumpert. On także oczekuje większej roli i większych minut. Z tym że pozyskanie Anthony’ego rodzi dla Cavs kolejne niebezpieczeństwo. Zawodnik za rok – podobnie jak LBJ – trafi na rynek wolnych agentów. Gdyby obaj odeszli, szczęściem w nieszczęściu byłoby dla Cavs wyczyszczenie ich salary-cap i sporo miejsca na przebudowę zespołu. W takim układzie Isaiah Thomas mógłby nie otrzymać swoich upragnionych 30 milionów dolarów. Zatem przed nowym GM-em Cavaliers – Koby Altmanem, bardzo trudny okres, który zdecyduje o przyszłości organizacji.

Starania o Anthony’ego mogą nie dojść do skutku, jeśli wcześniej na rynek trafi Dwyane Wade i będzie gotów podpisać z Cavaliers minimalny kontrakt do końca rozgrywek. W Nowym Jorku cały czas będą starać się znaleźć za Melo transfer. Jeśli nie uda im się to przed lutowym deadlinem okienka, prawdopodobnie umowę weterana wykupią, by zaoszczędzić parę milionów. Oczywiście jeśli gracz zdecyduje się pójść Knicks na rękę. Zarówno dla Wade’a, jak i Anthony’ego – to może być sezon, w którym długo nie zmrużą oczu.

Zobacz także: Gortat zaskoczył kolegów
fot. Noah K. Murray
Michał Kajzerek
@mkajzerek