No i właśnie o to chodziło! Reprezentacja Polski godnie pożegnała się z kwalifikacjami i teraz może myśleć już tylko o zbliżających się Mistrzostwach Świata, na których zagramy po raz pierwszy od 52 lat. Jest się z czego cieszyć.

 

POLSKA – HOLANDIA 85:76

Był to mecz lepszych i gorszych fragmentów, ale cały czas po kontrolą podopiecznych trenera Mike’a Taylora. Nie walcząca o nic szczególnego Holadnia postanowiła wystawić młody skład, który ambitnie walczył. Ostatecznie jednak nie mieli żadnych szans przeciwko zgranej polskiej paczce. Kibice w Ergo Arenie nie mogą być jednak rozczarowani. To była fiesta i wielka feta związana z awansem Polaków na Mistrzostwa Świata, które w tym roku odbędą się w Chinach. Nasza reprezentacja awansowała tam pierwszy raz po 52 latach. Na początku drugiej kwarty prowadzenie Polaków wzrosło do 14 oczek.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Holendrom udało się zejść do -9, ale to wszystko, na co ostatecznie gości było stać. Musieli uznać wyższość gospodarzy, którzy starali się zapewnić kibicom rozrywkę efektownym akcjom. Scenariusz tego meczu był dokładnie taki, jak przewidywano. Nasi kadrowicze nie stracili koncentracji i w dobrym stylu pokonali znacznie słabszego rywala. W przerwie meczu żyjący uczestnicy Mistrzostw Świata z 1967 roku odebrali pamiątkowe koszulki. Bardzo miły gest. Uhonorowani zostali Andrzej Chmarzyński, Mieczysław Łopatka i Włodzimierz Trams.

– Reprezentacja Polski dotychczas tylko raz w swojej historii występowała na Mistrzostwach Świata – w 1967 roku w Urugwaju. Wtedy drużyna prowadzona przez słynnego trenera Witolda Zagórskiego zajęła wysokie piąte miejsce. Podczas tej imprezy Biało-Czerwoni wygrali cztery z dziewięciu meczów, a najlepszym strzelcem całych mistrzostw został Bohdan Likszo. Drugie miejsce w tej klasyfikacji miał Mieczysław Łopatka – wybrany później do najlepszej piątki turnieju – czytamy na koszkadra.pl

Zobacz także: LeBron dał upust frustracji
fot. Andrzej Romański
Michał Kajzerek
@mkajzerek