Przegląd nocy: Game-winner Cunninghama, Sochan w pierwszej piątce

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Jeremy Sochan zagrał 38 minut, a jego Spurs - dość nieocziekiwanie - pokonali Knicks grających bez Jalena Brunsona. Cade Cunningham trafił za trzy w ostatnich sekundach i Heat kontynuują koszmarną serię. 

Miami Heat - Detroit Pistons 113:116

Game-winner Cade’a Cunninghama załatwił Miami Heat dziewiątą porażkę z rzędu. Podczas gdy ekipa z Mo-Town bardzo poważnie myśli o rywalizacji w play-offach, zespół prowadzony przez Erika Spoelstrę przeżywa kryzys tożsamości. Heat utknęli w najdłuższej serii porażek od sezonu 2007/08, kiedy przegrali 11 meczów z rzędu. Miami prowadziło 93:88 przed rozpoczęciem czwartej kwarty i miało już przewagę sięgającą ośmiu punktów. Powoli jednak oddawali inicjatywę Detroit Pistons i w efekcie po raz 12. w tym sezonie przegrali mecz, w którym prowadzili podczas ostatnich 12 minut. Cade Cunningham zdobył dwa ostatnie kosze dla Detroit – oba to rzuty za trzy punkty w ostatnich 57 sekundach. Zaliczył dziewiąte triple-double w sezonie, notując 25 punktów, 12 zbiórek i 11 asyst. Pistons po raz pierwszy prowadzili więcej niż dwoma punktami dopiero w ostatniej sekundzie meczu. Tyler Herro zdobył 29 punktów dla Miami, a Heat byli lepsi od Pistons o osiem punktów w 37 minut, gdy Herro był na parkiecie. Jednak przegrali walkę na tablicach 37:47 i pozwolili rywalom zdobyć aż 70 punktów z pola trzech sekund. 30 punktów (12/24 FG), 9 zbiórek i 8 asyst Bama Adebayo, z kolei Cunninghamowi pomagał Malik Beasley z 16 punktami i 5/10 za trzy. 

San Antonio Spurs - New York Knicks 120:105

Ekipa prowadzona przez Mitcha Johnsona wcale nie chce rezygnować z walki i poprzedniej nocy pokonali na własnym parkiecie faworyzowanych New York Knicks. Jeremy Sochan zagrał w pierwszej piątce i w 38 minut zanotował na swoje konto 10 punktów (5/14 FG), 6 zbiórek, 3 asysty i przechwyt. Noc jednak należała do Sandro Mamukelashviliego. Spurs zdeklasowali Knicks 38:23 w drugiej kwarcie. Rzut za trzy Devina Vassella na 2:37 przed końcem pierwszej połowy zakończył serię 30:7, dając Spurs prowadzenie 61:35. Knicks odpowiedzieli wygraną 29:16 w trzeciej kwarcie. Sandro Mamukelashvili zdobył rekordowe w karierze 34 punkty, trafiając 13 z 14 rzutów w zaledwie 19 minut, stając się pierwszym graczem w historii NBA, który zdobył 34 punkty w mniej niż 20 minut gry. Mamukelashvili, który trafił wszystkie siedem prób za trzy punkty, zanotował 13 punktów, siedem zbiórek i asystę w osiem minut pierwszej połowy, gdy San Antonio zbudowało 28-punktową przewagę. W czwartej kwarcie dołożył 21 punktów, pomagając Spurs przypieczętować zwycięstwo. Kolejne 22 punkty, 3 zbiórki i 3 asysty Stephona Castle’a. Z kolei Knicks mają bilans 3-3 od momentu, gdy Jalen Brunson skręcił prawą kostkę. 32 punkty (11/21 FG), 9 zbiórek i 2 asysty Karla-Anthony’ego Townsa oraz 14 punktów od Mikala Bridgesa i OG-ego Anunoby’ego. 

Los Angeles Lakers - Denver Nuggets 120:108

Prowadzeni przez Lukę Doncicia, Los Angeles Lakers bez większych problemów poradzili sobie z wybrakowaną rotacją Denver Nuggets. Lakers zdobyli 46 punktów w pierwszej kwarcie (rekord sezonu). Doncić rozmontował obronę rywala zdobywając 21 punktów – najwięcej w jednej kwarcie w tym sezonie. Los Angeles miało 28 punktów przewagi po trzech kwartach, co pozwoliło Luce odpocząć w trakcie intensywnego tygodnia, w którym Lakers grają pięć domowych spotkań w siedem dni. Lakers trafili 60% rzutów w pierwszych trzech kwartach. Doncić rozpoczął mecz trafiając dziewięć punktów w niecałe trzy minuty i 20 punktów w około osiem minut. Poprowadził serię 18:2 trafiając trzy trójki i rozdając trzy asysty. Lakers nie mieli zamiaru oddawać kontroli. Nikola Jokić (łokieć) i Jamal Murray (kostka) opuścili drugi mecz z rzędu dla Denver, podczas gdy LeBron James (ścięgno udowe) i Rui Hachimura (kolano) kontynuują dłuższą przerwę od gry. Doncić zakończył mecz z dorobkiem 31 punktów, dziewięciu zbiórek i siedmiu asyst w zaledwie trzech kwartach. Lakers wygrali dziewiąty mecz z rzędu u siebie oraz trzeci kolejny od czasu zakończenia serii czterech porażek na wyjeździe. 22 punkty, 5 zbiórek, 8 asyst i 2 przechwyty Austina Reavesa. Dla Nuggets 26 punktów, 11 zbiórek Aarona Gordona oraz 12 punktów, 9 asyst i 4 zbiórki Russella Westbrooka. 

Sacramento Kings - Cleveland Cavaliers 123:119

Ostatnie trzy mecze to kubeł zimnej wody na gorące głowy w Ohio. Cavs nie sprostali Kings w ich własnej arenie, co oznacza trzecią porażkę z rzędu podopiecznych Kenny’ego Atkinsona. DeRozan trafił dwa kluczowe rzuty z rzędu w końcówce, dając Kings prowadzenie 119:116, które utrzymali do końca, odnosząc drugie kolejne zwycięstwo po serii czterech porażek. Sacramento wygrało mimo braku swoich gwiazd – Domantasa Sabonisa i Zacha LaVine’a. Cleveland zanotowało swoją najdłuższą serię porażek w sezonie po wcześniejszej imponującej serii 16 zwycięstw z rzędu. Rolę lidera przejął Evan Mobley, który w drugiej połowie miał świetny fragment gry. Zdobył siedem ostatnich punktów Cavaliers w trzeciej kwarcie i osiem pierwszych w czwartej, notując łącznie 15 z rzędu, co pozwoliło Cavs wyrównać wynik po wcześniejszej 11-punktowej stracie. Sacramento zaczęło mecz fatalnie, pudłując 17 z pierwszych 19 rzutów i szybko tracąc 13 punktów. Jednak wrócili do gry dzięki m.in. najlepszym w sezonie 16 punktom debiutanta Devina Cartera. Kings przeprowadzili serię 7:0 w połowie czwartej kwarty, obejmując prowadzenie 109:107. DeRozan wyrównał trójką, a chwilę później Carter przechwycił piłkę i zakończył akcję efektownym wsadem, dając Sacramento przewagę, której już nie wypuścili. 27 punktów (10/19 FG) i 7 asyst DeRozana oraz 22 punkty, 6 zbiórek, 8 asyst Malika Monka. Dla Cavs 31 punktów (13/18 FG), 10 zbiórek Evana Mobleya i 26 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty Donovana Mitchella. 

POZOSTAŁE MECZE

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes