Boston Celtics fantastycznie rozpoczęli mecz z Cleveland Cavaliers, totalnie dominując ich na początku pierwszej kwarty. Na nic się to jednak zdało, bo to Cavs cieszyli się ze zwycięstwa.
Boston Celtics zaczęli to spotkanie od prowadzenia 25:3, po czym do gry włączył się rewelacyjny dziś Donovan Mitchell. Lider Cleveland Cavaliers zdobył dziś łącznie 41 punktów i poprowadził swój zespół do dziewiątego triumfu z rzędu!
Luka Doncic wciąż ma mocno rozregulowany celownik, ale to nie przeszkadza Lakers w wygrywaniu meczów - tej nocy triumfowali w piątym z rzędu. Słoweniec zapisał 31 punktów, 5 asyst oraz 3 przechwyty. Ponownie graczem, który najwięcej wniósł do gry Jeziorowców był LeBron James, który uzbierał 28 „oczek”, 13 zbiórek i 3 asysty. Clippers przez cały czas pozostawali w grze głównie dzięki Ivicy Zubacowi, który trafił 13 z 15 rzutów z gry, co przełożyło się na 27 punktów i 16 zbiórek.
To była szalona końcówka meczu w Memphis, którą dzięki rzutowi OG Anunoby’ego wygrali Knicks. Ekipa Tomą Thibodeau zagrała w wyjątkowo długiej rotacji (aż 10 zawodników!), a najlepiej punktującymi graczem był Jalen Brunson, który uzbierał 23 „oczka”, 7 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty. Do łatwego zwycięstwa zabrakło dziś dobrej formy Karla-Anthonego Townsa, który po weekendowym meczu z Boston Celtics wciąż może się zmagać z urazem…
To był kolejny fantastyczny występ Nikoli Jokicia, który zapisał potężne triple-double w postaci 23 punktów, 17 zbiórek oraz 15 asyst. Świetnie wspierał go Jamał Murray (31 punktów), Michael Porter jr (28 punktów, 9 zbiórek) i Christian Braun (23 punkty). Pistons tanio skóry nie sprzedali, ale zakbrakło im lepszej skuteczności graczy z pierwszej piątki.